Cz.I. - Na ratunek Planecie Uśmiechu

W odległej krainie, na końcu wszechświata,
istniała deszczoodporna poświata,
która powstała z wulkanu winy,
a Gwiazda Uśmiechu to nazwa krainy.

Od lat tam ludzie deszczu nie mieli,
od lat też żyli w wielkiej nadziei,
że kiedyś znajdzie się sposób na to,
by świat ich znów żył – nie pod poświatą

W krainie tej żyli dwaj przyjaciele,
o deszczach oni wiedzieli wiele,
gdyż z jednej kropli wody powstali-
tak kronikarze o nich pisali.

Szukali sposobu jak deszcz przywrócić,
by już nie trzeba się było smucić.
Wpadli na pomysł, by w tej potrzebie,
ze swoim problemem zawitać na Ziemię.

Jak wymyślili - tak też zrobili,
zebrali się szybko i w jednej chwili
siedzieli już w statku gotowi do lotu.
Z podróżą nie było żadnego kłopotu.

W kierunku Polski kurs swój obrali,
wylądowali zdrowi i cali.
Patrzą na mapę – lotnisko Balice.
„Zbadajmy zatem te okolice”.

 

Szli uśmiechnięci, żądni przygody,
szukali przecież takiej metody,
by deszcz powrócił do ich wszechświata,
by wreszcie zniknęła ta zła poświata!

Gdy tak dumali idąc przed siebie,
patrzą – uśmiech powiewa na niebie!
Wiedzieli dobrze, że znak to radości,
który w nazwie krainy ich gości.

To miejsce, gdzie znajdą swe rozwiązanie,
a ich kraina wolną się stanie.

c.d.n.